7May/100
Szwagier
Beata czekała na Zdzisława. Miał przyjść o dwudziestej pierwszej. Oczywiście jak zawsze zjawił się punktualnie. Najpierw zjedli kolację, potem oglądali telewizję i wypili po kilka drinków. Potem nadszedł czas na namiętny seks. Zdzisław przytulił się do Beaty i pocałował ją. Ona nie była mu dłużna. Zaczęła ręką na ślepo szukać jego kutasa. Po chwila wyjęła go sterczącego ze spodni, i zaczęła masować. Masowała kilka minut, a potem zaczęła się rozbierać. Seks był naprawdę długi. Bzykali się niemalże do białego rana. Kiedy Zdzisław spuszczał się do Beaty po raz piąty, Beata pomyślała, że fajnie jest mieć tak bardzo bliskiego szwagra.